artykuł z pisma
Głos dla Życia - magazyn służby życiu i rodzinie

nr. 5 (184) wrzesień/październik 2017r.

"Najważniejsze powołanie mężczyzny"

Damian Dekowski

Powołanie człowieka

 

Truizmem jest stwierdzenie, że na pytanie: „co jest dla ciebie absolutnie najważniejsze w życiu?”, większość ludzi wskaże na swoją rodzinę: rodziców, rodzeństwo, małżonka – a być może przede wszystkim – na swoje dzieci. Jako chrześcijanie wierzymy, że powołaniem każdego jest życie we wspólnocie – w relacji z Bogiem oraz w relacji z innymi ludźmi, w tym w szczególności w tej najbardziej intymnej relacji z małżonkiem, której naturalnym celem jest również przekazywanie życia (wypełniające zawarte w Księdze Rodzaju polecenie „zaludniania ziemi”). Taka jest ogólna wola Boża dla praktycznie wszystkich ludzi (za wyjątkiem nielicznych - pozostających w bezżenności dla królestwa Bożego), o czym przypomniał nam Jezus w Ewangelii Mateusza, w rozdziale 19, bardzo realistycznie dodając, że w upadłym świecie niektórzy z nas są niezdolni do życia w tej najbliższej ludzkiej relacji – z własnej winy lub z winy innych ludzi. (Osobną kwestią, której nie będziemy teraz rozważać jest problem osób zdolnych i dojrzałych do małżeństwa, jednak pozostających w bezżenności wbrew swej woli, z braku potencjalnego partnera.) Można zatem powiedzieć, że nie licząc relacji z Bogiem, to właśnie ojcostwo i macierzyństwo jest naszym najważniejszym ludzkim powołaniem (choć niektórzy mogą realizować je w sposób inny niż biologiczne rodzicielstwo).

 

Współczesna wiedza potwierdza również fakt, iż instynkt przekazywania życia oraz troski o potomstwo jest chyba najsilniejszym instynktem człowieka, niejednokrotnie silniejszym od instynktu chronienia swojego własnego życia. W tym świetle zrozumiałe staje się, że wynikłe z naszej upadłej ludzkiej natury błędy i porażki w dziedzinie intymnych relacji męsko damskich oraz w dziedzinie rodzicielstwa są w stanie tak bardzo skomplikować nasze życie i stać się przyczyną tak ogromnego, być może największego w życiu, cierpienia.

 

Reakcja Jezusa

 

Gdy zatem widzimy wokół siebie ludzi popełniających błędy i odnoszących porażki w tych właśnie, najważniejszych dziedzinach życia pamiętajmy, że ludzie Ci cierpią. A ich cierpienie jest nieuchronne, choć czasem może być nieco odłożone w czasie. Pamiętajmy też o tym jaką postawę wobec tych osób ganił, a jaką modelował sam Jezus Chrystus. Naszą inspiracją, wzorem i mottem niech będą dwa stwierdzenia jakie padły z ust Jezusa gdy przyprowadzono do niego kobietę przyłapaną na cudzołóstwie: „Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień!” oraz „I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!”

 

Komentarz Jana Pawła II

 

Przyjrzyjmy się bliżej tej perykopie. Posłużmy się w tym celu komentarzem papieża Jana Pawła II:

 

„Jezus zdaje się mówić oskarżycielom: czyż ta kobieta wraz ze swoim grzechem nie jest równocześnie i przede wszystkim potwierdzeniem waszych przestępstw, waszej „męskiej” niesprawiedliwości, waszych nadużyć? (…) Kobieta jest pozostawiona samotnie pod pręgierzem opinii ze „swoim grzechem”, podczas gdy za tym „jej” grzechem kryje się mężczyzna jako grzesznik, winny „grzechu cudzego”, co więcej, jako zań odpowiedzialny. Jednakże jego grzech uchodzi uwagi, zostaje zamilczany: zdaje się nie ponosić odpowiedzialności za „grzech cudzy”! Czasem staje się on wręcz oskarżycielem, jak w wypadku opisanym, niepomny swego własnego grzechu. Ileż razy w sposób podobny kobieta płaci za swój grzech (może nawet i ona winna jest niekiedy grzechu mężczyzny jako „grzechu cudzego”) — płaci jednak ona sama i płaci samotnie! Ileż razy zostaje samotna ze swoim macierzyństwem, gdy mężczyzna, ojciec dziecka, nie chce przyjąć odpowiedzialności? A obok tylu „samotnych matek” w naszych społeczeństwach trzeba jeszcze wziąć pod uwagę te wszystkie, które — jakże często pod wielorakim naciskiem, również i ze strony winnego mężczyzny — „uwalniają się” od dziecka przed urodzeniem. „Uwalniają się”, ale za jaką cenę? Współczesna opinia publiczna usiłuje na różne sposoby „unieważnić” zło tego grzechu, jednakże normalnie ludzkie sumienie kobiety nie może zapomnieć, że odebrała życie własnemu dziecku, ponieważ nie potrafi ona zniweczyć gotowości do przyjęcia życia, wpisanej w jej ethos od „początku”.”

 

(LIST APOSTOLSKI MULIERIS DIGNITATEM – punkt 14)

 

Warto podkreślić, że Jan Paweł II wyraźnie zwraca naszą uwagę na sytuację zarówno samotnych matek jak i kobiet, które w obliczu kryzysu zdecydowały się na aborcję. Jego komentarz wyraźnie kieruje też naszą uwagę na współodpowiedzialność obojga rodziców. Szczególnie podkreślona zostaje rola mężczyzny – ojca. W szczególności w sytuacji krytycznej, jaką często bywa poczęcie się nowego życia odpowiedzialność mężczyzny staje się kluczowa. Natomiast wycofanie tej ochrony i wsparcia ze strony mężczyzny jest działaniem przeciwnym do jego najważniejszego naturalnego instynktu a tym samym przeciwnym jego powołaniu:

 

"W każdym bowiem wypadku, w którym mężczyzna jest odpowiedzialny za to, co uwłacza osobowej godności kobiety i jej powołania, postępuje on wbrew swojej własnej godności i własnemu powołaniu."

 

(LIST APOSTOLSKI MULIERIS DIGNITATEM – punkt 10)

 

A powołanie to w innym dokumencie Jan Paweł II definiuje tak:

 

 „Wewnątrz komunii-wspólnoty małżeńskiej i rodzinnej mężczyzna jest powołany, aby żył w świadomości swego daru oraz roli męża i ojca.(...)Mężczyzna, ukazując i przeżywając na ziemi ojcostwo samego Boga, powołany jest do zabezpieczenia równego rozwoju wszystkim członkom rodziny. Spełni to zadanie przez wielkoduszną odpowiedzialność za życie poczęte pod sercem matki, przez troskliwe pełnienie obowiązku wychowania, dzielonego ze współmałżonką, przez pracę, która nigdy nie rozbija rodziny, ale utwierdza ją w spójni i stałości, przez dawanie świadectwa dojrzałego życia chrześcijańskiego, które skutecznie wprowadza dzieci w żywe doświadczenie Chrystusa i Kościoła.”

 

(ADHORTACJA FAMILIARIS CONSORTIO - Rzym, 22.11.1981)

 

Gdy jednak mężczyzna nie realizuje celu do którego Bóg go wzywa wtedy on sam również ponosi konsekwencje swego postępowania. Gdy wycofuje się ze swojego fundamentalnego powołania, to, choć efekty jego postępowania nie muszą od razu się w nim ujawnić, ostatecznie zacznie doświadczać destrukcyjnych tego skutków. Poczucie (w pełni lub tylko częściowo uświadomione) że jest kimś, kto zdradził swoją męskość i zawiódł w swym powołaniu, zaprzeczył swej własnej istocie, nie pozostaje bez wpływu na jego życie. Podczas konferencji (w sejmie RP, 25 kwietnia 2017r.) poświęconej służbie uzdrowienia poaborcyjnego „Powrót i odnowa” w ramach sesji pytań i odpowiedzi, jeden z mężczyzn opowiedział o swoim wieloletnim alkoholizmie w kontekście skutków aborcji. Zapewne w naszym kraju nie jest to odosobniony przypadek.

 

Książka którą każdy powinien przeczytać

 

Ten właśnie męski aspekt problemu aborcji tak bardzo zaskoczył mnie w trakcie pracy na tłumaczeniem książki Jonathana Jeffesa Co dzieje się po aborcji? W zasadzie każdy rozdział tej książki jest niezwykle cenny, ważny i odkrywczy. Teraz jednak chciałbym zwrócić uwagę w szczególności na rozdział: „Mężczyźni a aborcja”. Myślę że sposób w jaki autor przedstawia temat jest niezwykle inspirujący i choć mowa jest o doświadczeniach dramatycznych, to jednak wnioski jakie płyną z tego tekstu mogą być ostatecznie dla mężczyzn budujące, podnoszące i przywracające im poczucie swojego powołania. Co więcej, po zakończeniu pracy na tłumaczeniem tej książki nabrałem przekonania, że wiedza w niej zawarta powinna być elementarzem dorosłego człowieka. Uważam wręcz, że nie powinno się dostawać matury bez jej przeczytania, a każdy młody chłopak powinien na pamięć znać (i głęboko rozumieć) wzorcową odpowiedź jaką mężczyzna powinien udzielić kobiecie, gdy ta przyjdzie do niego mówiąc: „Jestem w ciąży”. (Odpowiedź ta, jak również cała dynamika procesu decyzyjnego między mężczyzną a kobietą opisana została w rozdziale "Mężczyżni a aborcja" książki Jonathana Jeffesa.) Myślę, że nasze społeczeństwo miałoby się o niebo lepiej, gdyby wszyscy wkraczali w życie w ten sposób do niego przygotowani.

 

Nastoletnie dzieci wchodzą w dorosłość

 

A co w sytuacji gdy to nasze nastoletnie dzieci dorastają i zaczynają uczyć się wolności i odpowiedzialności? Jak pomóc im przejść tę transformację? O tym szerzej mówi Jonatan Jeffes w broszurze „Nieplanowana ciąża – Jak rozmawiać z nastolatkami?” Przede wszystkim zachęca małżonków do przedyskutowania miedzy sobą kwestii hipotetycznego kryzysu nieplanowanej ciąży swojej nastoletniej córki (lub dziewczyny nastoletniego syna). Oto fragment tekstu Jonathana:

 

Jako rodzice, wszyscy mamy nadzieje i marzenia związane z naszymi dziećmi. Przede wszystkim wierzymy, że gdy dorosną, będą szczęśliwe, świadome swojej wartości, zdolne do pewnego kroczenia drogą w wielowymiarowym świecie życia zawodowego, rodzinnego i budowania relacji osobistych. Z pewnością nie życzymy swoim dzieciom nieplanowanej ciąży zakończonej aborcją. Niemniej jednak może się zdarzyć, że gdy nasza córka lub dziewczyna naszego syna zajdzie w ciążę, będziemy czuli pokusę bądź presję ku temu, by doradzać aborcję.

 

Bywa, że sama ewentualność niechcianej ciąży stanowi przerażającą perspektywę; jednak przedyskutowanie tego  tematu zawczasu, nim potencjalny kryzys w ogóle mógłby nastąpić, pomoże rozwiać lęk i zmartwienia. Pomoże również spojrzeć na sytuację w innym świetle. Dodatkowo wyjaśnienie pewnych mitów na temat antykoncepcji sprawi, że rodzice będą mogli w porę udzielić swoim dzieciom dobrych porad, a przez to zwiększyć ich szanse na uniknięcie nieplanowanej ciąży w przyszłości.

 

Natomiast jeśli w ogóle nie podejmie się tematu nieplanowanej ciąży nastolatkowie mogą łatwo wyjść z założenia, że ich rodzice w chwili kryzysu nie będą chcieli zaoferować im wsparcia. To przeświadczenie, w połączeniu z naturalną w ich wieku tendencją do ukrywania swoich relacji oraz do działania w tajemnicy, może spowodować, że ciężarna nastolatka poczuje się zmuszona do podjęcia decyzji w izolacji. Dzieci wychowujące się w domach, w których rodzice wyrażają negatywne poglądy na temat seksu przedmałżeńskiego (lub są przeciwnikami aborcji), mogą bać się osądu i potępienia ze strony rodziców i ulec pokusie ukrycia ciąży poprzez dokonanie aborcji w tajemnicy.

 

Szczególnie wrażliwość na tę ostatnią sytuację jest niezwykle ważna. W skrajnych przypadkach w sytuacji stwierdzenia nieplanowanej ciąży zdarzają się nawet samobójstwa nastolatków w tym również z tzw. „dobrych”, czy „wierzących” domów. W dalszej części broszury autor  dzieli  się pewnymi praktycznymi wskazówkami pomagającymi utrzymywać otwarty kanał komunikacji między rodzicami a ich nastoletnimi dziećmi w trakcie całego okresu ich dorastania. W końcu mówi też jak zareagować, gdyby pomimo wszystkich naszych rozmów i dobrego podejścia wychowawczego doszło jednak do ciąży kryzysowej naszego nastoletniego dziecka.

 

Ojcowie nastolatek w ciąży

 

Powróćmy teraz do tematu powołania mężczyzny, w tym szczególnej roli ojców. Ponownie oddajmy głos Jonathanowi Jeffesowi:

 

"Ciąża kryzysowa stanowi trudny okres dla wszystkich zaangażowanych, jednakże ojcowie mogą w nim odegrać wyjątkową i cenną rolę. Jednakże niezbędne jest z ich strony zrozumienie różnic pomiędzy typowo męskim i typowo żeńskim sposobem komunikowania się w sytuacji kryzysu.

 

Z punktu widzenia nastolatki w ciąży, podczas pierwszej rozmowy z rodzicami, a zwłaszcza z ojcem - najważniejsza jest ich pierwsza reakcja. W sytuacji ciąży kryzysowej kobieta może zinterpretować reakcję neutralną jako nieprzychylną kontynuowaniu ciąży. Reakcja ojca może również wywrzeć olbrzymi wpływ na to jak ona będzie postrzegać przyszłość. Dla większości ojców pierwszą i najbardziej instynktowną reakcją będzie gniew i frustracja. Aby jednak córka mogła poczuć się zachęcona do kontynuowania ciąży, najbardziej pomocną reakcją na wieść o ciąży będzie bezwarunkowa akceptacja i wsparcie.

 

Wiadomość o ciąży całkowicie zmienia nie tylko sytuację nastolatki, ale również całej rodziny. Psychika nastolatki jest w tym momencie bardzo krucha i prawdziwą pomocą będzie w takiej chwili ochrona i przywództwo. I tak jak nie oznacza to zmuszania jej do aborcji „dla jej własnego dobra”, tak też nie oznacza to przymuszania jej do urodzenia dziecka. Oznacza natomiast zaoferowanie bezwarunkowej miłości i wsparcia - bez względu na to co ona postanowi. Bezwarunkowa akceptacja stwarza przestrzeń prawdziwej wolności wyboru dla nastolatki i chroni ją przez wrażeniem jakoby aborcja była jej jedynym wyjściem.

 

Jedna z kobiet które uczestniczyły w naszym kursie poaborcyjnym, a która była szczególnie mocno zraniona poprzez aborcję powiedziała: „Miałam siedemnaście lat gdy powiedziałam ojcu, że jestem w ciąży. „– Jesteś do niczego – odpowiedział – Będziesz pewnie teraz musiała sobie załatwić aborcję.”

Miałoby to dla niej tak wielkie znaczenie gdyby powiedział na przykład: „Chociaż życie nie potoczyło się zgodnie z naszymi planami i nadziejami, to jednak przejdziemy przez to razem. A ja jestem bardzo dumny z ciebie, ponieważ uważam, że będziesz wspaniałą matką.”

Zatem kluczowym zadaniem ojca jest afirmacja córki w ciąży oraz wspieranie jej w całym procesie decyzyjnym. Ważne jest, by miała możliwość sama podjąć decyzję po pełnym przeanalizowaniu dostępnych jej opcji, a jeśli potrzeba to z pomocą doświadczonego doradcy rodzinnego."

 

Najważniejsze wydarzenie dla ojców w roku 2017

 

W końcu chciałbym też zachęcić wszystkich ojców do poważnego rozwijania swojego „ojcowskiego warsztatu”. W tej dziedzinie mamy w naszym kraju prawdziwe bogactwo źródeł wsparcia i inspiracji. Pozwolę sobie tutaj wspomnieć o jednym z nich. Inicjatywa Tato.net, jaka niezwykle dynamicznie rozwija się od paru lat jest z pewnością jedną z najlepszych „przestrzeni warsztatowych” dla ojców. W całym kraju działają lokalne kluby tato.net do których warto się przyłączyć. Aktualnie najważniejsze jednak wydaje mi się zaplanowane na 30 września Forum Tato.net w Warszawie. Wydarzenie to gromadzi około tysiąca mężczyzn – ojców – zdeterminowanych do tego wypełnić swoje męskie i ojcowskie powołanie. W wydarzeniu tym zwykle bierze udział wiele znanych osób. W ubiegłym roku swym ojcowskim doświadczeniem dzielił się miedzy innymi Krzysztof Hołowczyc. Teraz swój udział zadeklarowali między innymi: Marek Zaremba (Kulinare  – Gotuj zdrowo!), Marek Kamiński (polarnik), Dariusz Kamys (Kabaret Hrabi), Michał Lorenc (kompozytor). Na pewno warto  zasięgnąć bliższych informacji na temat tej inicjatywy oraz zgłosić swój udział w tegorocznym Forum (co można zrobić poprzez stronę www.tato.net).